Początki cz. IV – zasoby ludzkie i informatyczne

13179998_s

 

Co muszę wiedzieć o biznesie na początek?

Czy będę potrzebował pracowników?

 

Nadal pozostajemy w temacie zasobów, jakie będą Ci potrzebne do rozpoczęcia Twojej przedsiębiorczości.

 

 

 

Zasoby ludzkie i zasoby informatyczne omówię wspólnie. Wiele spośród zasobów informatycznych to jest to co zasób ludzki ma w głowie.

 

Zasoby ludzkie

Masz jeden, niezwykle istotny zasób ludzki – Siebie. Jeżeli jest Was dwóch, dwoje, dwie lub więcej – cudownie! To już cały zespół.

 

Napisz Swoje cv dla Siebie Samego. Bez ubarwiania, bez propagandy. Nie szukasz pracodawcy. Zrób rachunek sumienia na czym się znasz, co jest Twoją mocną stroną, a co nie? Jakie są Twoje doświadczenia? Co z tego może się przydać Twojej firmie? Jakie skończyłeś szkoły? Jakie kursy i szkolenia? Znasz języki obce? Znasz programy komputerowe księgowo-magazynowe? Może jesteś mistrzem robienia raportów i zestawień w Excelu?

 

schemat

 

 

Jeżeli jest Was więcej osób, to każdy niech napisze Swoje cv i zróbcie wspólny bilans otwarcia w zasobach ludzkich. Ustalcie co macie. Jest wśród Was urodzony handlowiec? A może informatyk? Może ktoś zna się na księgowości? Robienie na drutach i gotowanie dobrego żurku lepiej pominąć. Nie przyda Wam się do Waszej firmy, no chyba, że zajmować się będziecie gastronomią, czy dziewiarstwem – to przepraszam i bardzo proszę.

 

Teraz na chwilę wróć do schematu z poprzedniej części, kiedy omawialiśmy zasoby rzeczowe.

Untitled-2

 

 

Zastanów się czego i kogo potrzebujesz. Jakich osób, jakich umiejętności Ci brak. Jesteś w stanie sam to „ogarnąć” czy potrzebujesz pracownika?

Czy wystarczy ci jedna osoba na początek, czy potrzebujesz więcej? Jakie obszary w firmie te osoby miałyby objąć? Czy to będzie szwaczka? Czy sekretarka? Czy może kierowca? A może potrzebujesz handlowca, który sprzeda produkt, który Ty potrafisz wyprodukować?

Co miałby ten pracownik robić? Jaki miałby być? Jakie posiadać umiejętności, jaką wiedzę, jaką reprezentować postawę?

 

Najważniejsze czego szukasz w pracowniku to kwalifikacje, czyli wiedza, umiejętności i doświadczenie. Jednak równie ważna jest postawa jaką dana osoba reprezentuje. Wielu pracodawców na początku nie docenia tego. Chcą ludzi, którzy zrobią robotę i będą mało kosztować. Nie rób tak. Inwestuj w człowieka. Bierz do pracy dobrych ludzi i dobrze im płać. Sprawdź, czy kandydat na pracownika wyznaje podobne wartości co Ty i Twoja firma. Pamiętasz przykład o środkach antykoncepcyjnych? A moje doświadczenia w pracy z korporacją? I nie wykręcaj się, że magazynier nie ma nic do wartości i nie musi ich realizować. Oczywiście, że tak! Również sekretarka, tokarz i tak dalej. Każdy w Twojej firmie będzie realizował jej wartości.

 

Nie oszukuj się. Na początku własnej firmy Ty będziesz robić wszystko albo prawie wszystko. Jeżeli szwaczka się nie wyrabia, albo dziecko jej zachorowało, to siadasz do maszyny. Jeżeli kierowca nie przyszedł do pracy, to sam siadasz w auto i zasuwasz na drugi koniec Polski. Taki jest los przedsiębiorcy prowadzącego radosną działalność gospodarczą. Kiedyś to się ułoży, kiedyś nie będziesz tego robił, ale na początku to Ty jesteś podstawowym zasobem w tej firmie.

Ja też tak robiłam. Sama sprzedawałam, przygotowywałam dokumenty do Urzędu Celnego, jeździłam po towar na lotnisko, fakturowałam, robiłam oferty przetargowe, szykowałam raporty sprzedaży, odbierałam telefony, zasuwałam na drugi koniec Polski w nocy aby dowieźć przetarg na czas. Teraz nawet nie wiem jak wygląda nasza faktura. Nie widziałam takiej od lat. Jedenaście lat temu wystawiałam je sama. To najlepsza szkoła przedsiębiorczości.

 

Niedawno usłyszałam nieprawdopodobna historię od jednego z moich znajomych. Jest to młody człowiek, szef na Europę dużej firmy amerykańskiej. Jego ojciec, właściciel kompanii, milioner, należy do najbardziej wpływowych ludzi w Stanach. Jego syn opowiedział mi historię jak ojciec uczył go przedsiębiorczości. Kiedy skończył Harvard (! A jakże!) aplikował do firmy ojca do pracy i oczywiście jej nie dostał. Mało tego, tatuś mu załatwił, żeby nie znalazł nigdzie pracy w promieniu 500 mil. Miał sobie sam radzić. Założył z kolegami firmę piorącą dywany i wykładziny. Był z siebie niezwykle dumny. No przecież rozpoczął własną działalność, wykazał się przedsiębiorczością! Teraz to już ojciec powinien trochę odpuścić. No więc, niezwykle zadowolony z siebie syn z nabytą już pokorą udał się do firmy ojca, nawet nie do samego szefa, tylko do menadżera, z pytaniem, czy mógłby tam prać wykładziny. Wiesz po jakim czasie dostał to zlecenie? Po dwóch latach! Dopiero po dwóch latach działalności firmy syna, ojciec uznał, że jest na tyle dobra, żeby prać dywany w jego biurze! Twarda szkoła? Bardzo. Potem chłopak piął się w strukturach firmy od samego dołu. Od gońca do dyrektora. Syn jest niezwykle mądrym i znającym biznes od podszewki biznesmenem. Rozmowa z nim to dla mnie przyjemność i nauka, pomimo tego, że jest o wiele młodszy ode mnie.

 

Wracając do twoich zasobów ludzkich.

Już wiesz czy potrzebujesz pracownika lub pracowników? Wiesz jacy mają być? Jakie są Twoje oczekiwania w stosunku do Twoich pracowników? Sprawdź ile taki pracownik zarabia na rynku, jakie są stawki za daną pracę. A może można to zlecić podwykonawcy? Popytaj, dowiedz się. Kiedy będziesz miał wiedzę co do kosztów pracowników to przygotuj tabelę, w którą wpiszesz kogo potrzebujesz:

 

 

Tab. Zasoby ludzkie

Zasoby ludzkie stanowisko/zadania etat outsorsing Wynagrodzenie brutto
Pracownik 1 kierowca X 3 000,00 zł
Pracownik 2 szwaczka X 1 500,00 zł
Pracownik 3 sprzątaczka X 1 000,00 zł
Pracownik 4 tokarz X 3 000,00 zł

(dane w tabeli są jedynie przykładowe)

 

 

To jeszcze zanim zaczniesz szukać ludzi do pracy to pamiętaj o jednym:

Jesteś odpowiedzialny za swoich ludzi.

 

Ty Sam.

Jeżeli coś schrzanią – jest to Twoja odpowiedzialność, bo to Ty ich takich Sobie wybrałeś lub źle dobrałeś obowiązki do umiejętności i możliwości danej osoby. Może być też tak, że podałeś niewłaściwe instrukcje lub nieadekwatne do kompetencji pracownika.

Jeżeli dobry, ceniony pracownik odchodzi Ci z firmy – to jest to Twoja odpowiedzialność, nie umiałeś go zatrzymać. Nie potrafiłeś zaspokoić jego potrzeb. Nie widział korzyści z pracy u Ciebie.

Jeżeli rozwalisz tę firmę, nie utrzymasz jej i Twoi ludzie stracą pracę, nie będą mieli z czego utrzymać rodzinę, zapłacić kredyt za mieszkanie – to jest Twoja odpowiedzialność, to Ty schrzaniłeś sprawę.

 

Z tematem zarządzania pracownikami jeszcze się spotkamy. Na tym etapie wystarczy wiedzieć kogo potrzebujesz, do czego i jaki on ma być.

 

 

 

Zasoby informacyjne

Najważniejsze. To jest wszystko to co wiesz Ty i inne osoby w Twojej firmie. To są wszystkie Wasze umiejętności, wiedza i doświadczenie. W dużych firmach to jest również historia sprzedaży, ustalone standardy postępowania i procedury, to są dane w serwerach firmowych, to są kontakty, bazy danych, wyniki badań rynkowych, wiedza o produkcie, itd., itd.

 

Zrób bilans otwarcia. Spisz na kartce papieru co wiesz lub co wiecie. Jakie informacje o rynku, o procesach, o danym biznesie już macie. Przerabialiście to przy zasobach ludzkich, więc będzie łatwiej.

 

Zastanów się czego wam brak. Jakich danych, jakiej wiedzy, jakich umiejętności i jak można je zdobyć. Może potrzebujesz jakiś szkoleń, prenumeraty czasopism branżowych lub biuletynów informacyjnych, dostępów do stron internetowych, gdzie są ogłoszenia o przetargach.

Analogicznie do innych zasobów zrób tabelę.

 

Tab. Zasoby informacyjne

Zasoby informatyczne cena
biuletyn 100,00 zł / m-c
szkolenie 1 1 500,00 zł
szkolenie BHP 400,00 zł
dostęp do bazy danych 100,00 zł / m-c

(dane w tabeli są jedynie przykładowe)

 

Zasoby informatyczne ulegają ciągłej dewaluacji. „Zużywają się” szybciej niż maszyny.

Kolejna tajemna zasada przedsiębiorczości:

 

Trzeba się stale uczyć, poszerzać swoja wiedzę i podnosić kompetencje

Nigdy nie będziesz wiedział wszystkiego. Mało tego, często nie będziesz nawet świadomy tego czego nie wiesz. Jednak nie martw się, rynek Ci to zweryfikuje i pokaże gdzie masz braki informatyczne. Da Ci szansę na uzupełnienie luk kompetencyjnych (brrrr! Ale korporacyjnie pojechałam!).

 

Na ten moment wystarczy, bo pewnie od tych zasobów pęka Ci głowa. Mnie pęka.

 

Powodzeni@

Kołczewsk@