Początki część I – Siedem najważniejszych pytań.

niedziela, Listopad 23, 2014 0 No tags

14445496_sJak znaleźć motywację? Na czym oprzeć firmę?

Jak założyć firmę?

Od czego zacząć?

Jak znaleźć pomysł na biznes?

Poszukamy w Tobie motywacji, poszukamy tego, co pociągnie Ciebie i Twoją firmę teraz, na początku jej drogi jak i potem. Poszukamy wartości, zdefiniujemy klienta, zastanowimy się nad nazwą i logo. To co wypracujesz teraz będzie silnikiem napędowym Twojej przedsiębiorczości.

 

Przeznacz jakiś zeszyt, notatnik, skoroszyt. Wszystko jedno, jeżeli lubisz robić notatki w komputerze, bardzo proszę. Chodzi o to abyś miał szybki dostęp do zapisków i notatek zrobionych podczas naszej wspólnej podróży do sukcesu Twojej Firmy. Nie raz będziesz do nich zaglądać lub wracać.

Kiedy masz już firmę i chcesz ją rozwijać to przejdź ze mną tę samą drogę. Jeżeli już pewne rzeczy robiłeś, kiedyś się już zastanawiałeś nad tymi zagadnieniami o których piszę, to zrób to jeszcze raz lub pomiń je. Wedle uznania.

Zakładając własną firmę powinieneś poszukać odpowiedzi na siedem zasadniczych pytań. Nie spiesz się. Przemyśl każde pytanie. Odpowiedzi na nie zbudują fundament pod Twoją przedsiębiorczość. Nie odwalaj tego, przyłóż się. Sprawdź, czy to na pewno jest Twoje.

Jeżeli zakładacie firmę w dwie lub więcej osób, to zacznijcie najpierw od wprowadzenia do części II. Potem wrócicie do tych pytań zgodnie z instrukcją w części II.

 

Dopiero kiedy znajdziesz odpowiedzi na poniższe pytania idź do urzędu, czy do notariusza i załóż działalność lub spółkę.

 

Pytanie nr 1

W jakim celu zakładam firmę?

W jakim celu założyłem tę firmę?

 

Kiedy znajdziesz odpowiedź, a na tym etapie będzie to proste, to zadaj kolejne pytanie:

a to w jakim celu?

Kiedy zapiszesz odpowiedź to zadaj następne pytanie:

a to w jakim celu?

I tak co najmniej dziesięć razy, aż dokładnie poznasz siebie i swoje motywacje.

To jest bardzo dobry sposób na odnalezienie swoich głębokich motywacji dotyczących wszystkiego.

Nauczył mnie tego sposobu mój znajomy, świetny trener biznesu i doświadczony menadżer, obecnie posiadający własną firmę. Często sama to stosuję.

 

Jeżeli chcesz założyć firmę bo chcesz się rozwijać, to wyjaśnij sobie co ten rozwój ma oznaczać, a potem zadaj pytanie: a to w jakim celu chcę się rozwijać?

Nie masz co ze sobą zrobić? Pomyślałeś, że w związku z tym chcesz założyć firmę aby znaleźć jakieś zajęcie? A to w jakim celu potrzebujesz zajęcia? Do czego to zajęcie jest Ci potrzebne? Odpowiesz, że do zarabiania pieniędzy. W jakim celu chcesz zarabiać te pieniądze? I tak dalej, i tak dalej.

Jeżeli Twoją motywacją do zakładania firmy jest: bo chcę mieć święty spokój – to nie zakładaj firmy, bo nie będziesz mieć świętego spokoju.

Jeżeli odpowiesz na to pytanie: bo chcę mieć więcej czasu dla dzieci – to nie zakładaj firmy, bo nie będziesz mieć więcej czasu dla dzieci.

Jeżeli chcesz założyć firmę, bo masz dość sprzedawania – nie zakładaj firmy, bo na pewno będziesz musiał sprzedawać.

Jeżeli motywem dla jakiego chcesz założyć firmę jest chęć zarobienia pieniędzy – to daj sobie spokój, są łatwiejsze i pewniejsze sposoby.

 

W przypadku kiedy masz dość pracowania dla kogoś – nie zakładaj firmy, bo i tak będziesz pracować dla kogoś. Dla Swoich pracowników, dla klientów, dla Urzędu Skarbowego.

Jeżeli chcesz założyć firmę bo pracowałeś w tym biznesie i na nim się znasz– zastanów się dobrze. Każdy krytyk literacki zna się na literaturze, a tylko nieliczni z nich piszą książki.

 

Kiedyś słyszałam historię dwóch przyjaciółek, które założyły firmę. Świetnie prosperujący klub malucha, takie miejsce, gdzie spotykały się mamy z małymi dziećmi, jeszcze w wieku przed-przedszkolnym. Dla dzieci organizowano zajęcia, zabawy i gry. Mamy mogły malucha zostawić pod opieką i pójść załatwiać swoje sprawy lub usiąść i wypić kawę w towarzystwie innych mam. Świetny pomysł na biznes. O tej firmie, nie pamiętam jej nazwy, a nawet gdybym, to jej nie przytoczę, pisały gazety. Podawano te dwie panie jako przykład przedsiębiorczości kobiet. Bardzo proszę, zamiast siedzieć w domu, to założyły biznes. Wiecie ile biznes się utrzymał? Gazety już o tym nie pisały. Po trzech latach nie było już klubu. Skąd to wiem. Mieszkałam nieopodal. Nawet sprawdzałam, czy przypadkiem firma nie zmieniła lokalu. Niestety nie. Firma padła. Szkoda, że nie pisze się w gazetach o upadkach. Pomysł na biznes był świetny. Czego zabrakło? Motywacji? Była wtedy kiedy dzieci założycielek były w tym wieku i same nie miały co z nimi zrobić? Dzieci poszły do przedszkola, właścicielki nie miały już tej motywacji co wcześniej. Była firma i nie ma firmy. Szkoda.

 

Tylko Ty sam możesz znaleźć prawdziwą i szczerą motywację do założenia firmy. Nie zamydlaj sobie własnych oczu. Jeszcze będą Ci potrzebne. Bądź ze sobą szczery i uczciwy. Odpowiedz na pytanie „w jakim celu” dziesięć razy lub więcej. Jeżeli nadal odpowiedź jest jedną z powyżej wymienionych lub podobna do nich, to spróbuj jeszcze raz za parę dni. Jeżeli to nie pomoże, to znaczy, że brak Ci wglądu w Siebie albo odwagi do szczerości z Samym Sobą. A to oznacza, że nie powinieneś zakładać firmy. W biznesie uczciwość z samym sobą i samoświadomość są niezwykle istotne, bez nich nie osiągniesz sukcesu, nie utrzymasz firmy przy pierwszym zawirowaniu, zabraknie Ci motywacji i umiejętności pokonania problemu.

 

Nie musisz być mistrzem świata, najlepszym menadżerem ever, świętym Antonim, czy Matką Teresą. Możesz mieć same wady i same braki. Ważne na tym etapie jest to, że masz tego świadomość i chcesz się do nich przyznać sam przed sobą. A najważniejsze to, że wiesz w jakim celu chcesz to robić.

Jeżeli dokopiesz się do Swoich najgłębszych motywacji, a nie musisz ograniczać się do dziesięciu pytań, o to samo, to zapisz je i zachowaj. Będą Ci niejednokrotnie potrzebne.

 

I uważaj na to w jakiej formie zadajesz Sobie to pytanie. Nie pytaj „dlaczego?”. „Dlaczego?” dotyczy przeszłości. „W jakim celu?” dotyczy przyszłości.

 

Chcesz wiedzieć w jakim celu ja założyłam firmę? Bo uważam, że mogę dołożyć swoją cegiełkę do tego aby ludzkość wzrastała i rozwijała się we właściwą, dobrą stronę. Chcę aby świat był lepszym miejscem dla nas wszystkich. Banalne? Może. Ale nie dla mnie. Ja w to szczerze wierzę

 

Pytanie nr 2

Nawiązuje trochę do pytania Nr 1. Czasami odpowiedzi się nakładają a czasami nie.

 

Jakie moje nadrzędne wartości będę realizować lub realizuję przez tę firmę?

Już słyszę to oburzenie! Właśnie chcesz zarzucić czytanie tego tekstu. A może nawet zatrzasnąłeś laptop z hukiem?

„No to już lekka przesada!” Tak Sobie pomyślałeś? I może jeszcze „Co ma piernik do wiatraka?” A może oczekiwałeś tutaj prostej recepty jak założyć firmę? A zamiast tego dostajesz moralizatorski wykład!

 

Jeżeli szukasz recept jak założyć firmę, to wrzuć pytanie w Google i dostaniesz mnóstwo skryptów i porad. Nawet dokopiesz się do tego jakich błędów nie popełniać. Jednak nie znajdziesz tego, co tu jest napisane. Ja nie znalazłam tego nigdzie. Sama musiałam wypracować. Nie piszę tutaj fantazji. Ja to zastosowałam i stosuję nadal. Podziałało i działa.

 

Wiesz, że w tym kraju 70% nowo założonych firm umiera w ciągu pierwszych pięciu lat działalności? Chcesz być wśród nich? Można powiedzieć, że przecież pięć lat to mnóstwo czasu! Da się trochę kaski zarobić! Jeżeli to jest to czego chcesz – szybkie zarobienie kaski i zapisanie w cv pozycji „własna firma”, kiedy znowu za parę lat złożysz aplikację do znienawidzonej korporacji, to daj Sobie spokój. Nie czytaj tego bloga dalej.

 

A może myślisz „Po co mi to? Ja tylko chcę mieć mały zakład fryzjerski.” Jeżeli tak, to będziesz mieć mały zakład fryzjerski, a nie duży, dochodowy salon, czy sieć salonów w największych miastach w Polsce. Nie czytaj tego, to nie dla Ciebie, skoro chcesz mieć tylko mały zakład fryzjerski.

 

Jeżeli jednak pragniesz zbudować firmę, która przetrwa lata, zawieruchy, kryzysy i oprze się konkurencji, a przy tym przyniesie Ci dochód umożliwiający komfortowe życie i realizację pasji, to powinieneś ustalić jej wartości. A jak to zrobić bez zaczynania od swoich wartości?

 

Jakimi wartościami kierujesz się w życiu? Co dla Ciebie jest ważne? Dlaczego poświęciłbyś wszystko? A czego nie poświęciłbyś dla wszystkiego? Co jest dla Ciebie najważniejsze? Kiedy odpowiesz Sobie na te pytania i zrobisz to uczciwie Sam przed Sobą, wtedy napisz, które z tych wartości będziesz realizował poprzez Swoją firmę.

Jakie Swoje wartości nadrzędne będziesz realizować przez Swoją firmę?

 

Jakie ja realizuję wartości? Jestem lekarzem. Zawsze zdrowie i życie ludzkie było dla mnie wartością nadrzędną. Moja firma pomaga naszym partnerom w ratowaniu zdrowia i życia ludzkiego.

 

Pytanie Nr 3

Teraz będzie już coraz łatwiej.

Biorąc pod uwagę odpowiedzi na powyższe dwa pytania czas zastanowić się nad konkretami.

 

Czym moja firma będzie się zajmować?

Czym moja firma się zajmuje?

 

Tutaj odpowiedź powinna być prosta. Tylko czy jest spójna z poprzednimi odpowiedziami?

Jeżeli dla Ciebie wartością są życie nienarodzone, nauki Kościoła Katolickiego i rodzina, to raczej nie będziesz sprzedawał środków antykoncepcyjnych, bo nic Ci z tego nie wyjdzie. Przykład drastyczny ale bardzo zrozumiały. Jeżeli szanujesz wolność innych ludzi i ich poglądów, nie będziesz wydawał skrajnie prawicowego czy lewicowego czasopisma. Idąc dalej, osoby ceniące sobie spokój, duchowość i wewnętrzną harmonię nie pchają się do show biznesu.

 

To czym Twoja firma będzie się zajmować i jakie Twoje wartości będą realizowane przez tę działalność?

Czy to nie pozostaje w sprzeczności z innymi, wyznawanymi przez Ciebie wartościami?

 

Moja firma dostarcza nowoczesne rozwiązania dla medycyny. Zgodne z moimi wartościami? Spójne z moją motywacją? Zdecydowanie tak.

 

Pytanie Nr 4

Pytanie banalne, a jak często lekceważone przez początkujących przedsiębiorców

 

Kto będzie lub już jest Twoim klientem?

„No jak to kto?” – odpowiesz – „przecież to proste – każdy kto będzie chciał kupić!”

Każdy, to znaczy nikt. W obecnych czasach nie ma produktów dla każdego. Nawet zupki w proszku są dla kogoś. Dla zabieganej pani w korporacji, dla redaktora z radia (okej, to chyba były ciasteczka), dla zapracowanych, dla zziębniętych, dla Romana, ale nie dla wszystkich.

To Ty musisz zdefiniować swojego klienta.

Kim jest? Jaki jest? Co kieruje jego wyborami? Gdzie mieszka? Gdzie pracuje? Jak odpoczywa? Jakiej słucha muzyki? Jak spędza wolny czas? Jest leniwy, czy aktywny? Czyta książki czy raczej ogląda filmy? Ile śpi? Co je? Czym się interesuje? Jaką ma osobowość? Itd., itd…

Im więcej pytań i więcej danych, tym lepiej.

 

Spójrz, łatwo jest opisać klienta firmy BMW. Przecież każdy wie kim on jest i jaki jest. Równie łatwo jest wyobrazić sobie typowego klienta Biedronki.

Kiedy już budujesz większą firmę, wtedy dla każdego produktu lub dla grupy produktów będziesz miał innego odbiorcę i nigdy to nie będzie każdy.

 

Kto jest odbiorcą produktów sprzedawanych przez moją firmę? Lekarze, którzy wyznają zasadę „Salus aegroti suprema lex – Dobro chorego najwyższym prawem.” Lekarze chcący się rozwijać, edukować, stosować nowe technologie i rozwiązania. Pragnący rozwijać medycynę w tym kraju, właśnie dla dobra chorego. Lekarze biorący na siebie odpowiedzialność, rozumiejący swój zawód jako powołanie i służbę.

 

Pytanie Nr 5

Pytanie podobne do pytanie nr 2 ale niejednoznacznie.

 

Jakie wartości będą kierowały lub kierują działalnością Twojej firmy?

 

Mogą pokrywać się z wartościami Twoimi jednak nie jest to tak oczywiste.

Mowa tu o wartościach jakie realizować będzie i reprezentować na zewnątrz Twoja firma. Na nich zbudujesz misję i wizję, a potem markę i zespół.

Wartości te powinny być trwałe i motywujące. Jednak przede wszystkim spójne z Tobą. Nie mogą być w sprzeczności z Twoimi wartościami. Podobnie jak to opisałam przy pytaniu nr 2.

Będą to wartości, które będzie realizować Twoja firma, Ty i każdy z Twoich pracowników. To bardzo ważne. Nie bierz do pracy ludzi, którzy się z tym nie utożsamią.

 

Miałam przyjemność, dość wątpliwą, pracować w pewnej dużej korporacji przez równe siedem miesięcy. Nie podam nazwy tej firmy. Jest olbrzymią, dobrze zorganizowaną globalną korporacją, z wizją, standardami, procedurami, misją i wartościami. A są ona imponujące i mówi się w nich o życiu ludzkim. Przyznam Ci się, że właśnie pisząc to weszłam na ich stronę i faktycznie one nadal tam są. Takie same jak kiedyś. I nadal jest mowa o życiu jako największej wartości. Miałam okazję na własnej skórze, co prawda wiele, wiele lat temu, przekonać się jak to wygląda w praktyce. Jak ta firma, a raczej jej pracownicy, realizowali te wartości na co dzień. Pracując tam potrzebowałam dla mojego klienta, lekarza, bardzo pilnie pewne urządzenie. Czekał na nie pacjent w ciężkim stanie. Skierowałam swe kroki do działu zajmującego się wysyłaniem towaru do szpitali. Mało tego, poszłam do menadżera, żeby sprawę przyspieszyć. I opowiadam, że pacjent, że bardzo chory, że my mamy takie coś i to może pomóc. Tylko potrzeba jest aby dzisiaj wieczorem, najpóźniej jutro rano, było w miejscu odległym o jakieś 200 km. I wtedy uratujemy to życie i zdrowie i będzie pacjent zadowolony i lekarz. Spieszyć się trzeba i wysyłać. I co usłyszałam w odpowiedzi? No zgadnij! Wysil się! Usłyszałam „spokojnie, spokojnie, na dzisiaj się nie da, będzie u nich za dwa dni”. Więc ja znowu, że pacjent, że życie, że dwa dni to będzie za późno, itd. Na co słyszę w odpowiedzi „spokojnie, spokojnie, tak szybko nie umierają”. Pozostawię to bez komentarza. Sam dojdziesz do właściwych wniosków.

 

Wartości mojej firmy, jak już wiesz, pokrywają się w dużej mierze z moimi. Poza zdrowiem i życiem ludzkim, szanujemy naszych pracowników i dbamy o ich dobro, szanujemy naszych partnerów biznesowych i kierujemy się w kontaktach z nimi uczciwością i etyką, jesteśmy odpowiedzialni w biznesie i w relacjach. (i jak trzeba coś pilnie zawieść do szpitala, to siada ktoś z nas w auto i zasuwa nawet na drugi koniec Polski J)

 

Pytanie Nr 6

Przedostatnie i najtrudniejsze. Pisałam, że będzie łatwiej? Żartowałam.

Jednak jeżeli nadal to czytasz, to znaczy, że masz już motywację, wiesz po co to chcesz robić, znasz swojego klienta. To teraz odpowiedz Sobie na pytanie

 

Z jakiego powodu Twój klient miałby nabyć Twój produkt, czy usługę i za nie zapłacić?

Co takiego wyjątkowego chcesz zaproponować Swoim klientom?

Czym wyróżnisz się spośród setek i tysięcy innych firm? Dlaczego Twoja zupka ma być lepsza od innych zupek na rynku? Co tak naprawdę chcesz im sprzedać? Jakie ich potrzeby zaspokoić? Jakie korzyści klient będzie miał z współpracy z Tobą?

 

Nie zasłaniaj się brakiem badań marketingowych i nieznajomością rynku. Nie daj Sobie wmówić, że ich potrzebujesz aby odpowiedzieć na te pytania. Odpowiedzi są w Tobie. To ty decydujesz o tym co będziesz sprzedawał. Nie marketerzy, firmy badające rynek, nawet nie klienci. Na tym etapie nie pytaj klienta czego chce. Jego odpowiedzi są proste do odgadnięcia. Klienci chcą szybko, dobrze i tanio. Na pewno chcesz te potrzeby zaspokajać? To chcesz dostarczać? Szybko, dobrze i tanio? Obawiam się, że masz marne szanse na konkurowanie z Mc’Donalds’em.

Z jakiego powodu klient miałby wydać swoje ciężko zarobione pieniądze na Twój produkt lub usługę? I proszę, nie mów, że u Ciebie jest szybko, dobrze i tanio. Wysil umysł. Na tym zbudujesz później Swoją markę. Na tym zbudujesz Swoją strategię. Na tym zbudujesz przyszłość. Nie pobłażaj sobie. Zapisz każdą przychodzącą Ci na myśl odpowiedź. Potem odczytaj je głośno i wykreśl największe idiotyzmy. Potem znowu przeczytaj głośno to co pozostało, możesz zaprosić do zabawy przyjaciela, przyjaciółkę, żonę, kochanka, dzieci. Wymyślcie razem powody, dla których ludzie mieliby coś od Ciebie kupić i stopniowo kasujcie odpowiedzi szalone, potem śmieszne, nierealne itd. do skutku.

 

Nie napiszę naszego „dlaczego”, bo nie chcę abyś się czymkolwiek sugerował. Powiem tylko, że my w mojej firmie szukaliśmy naszego dlaczego przez parę lat, chociaż ono cały czas gdzieś tam było. Co by się stało, gdyby ktoś zmusił mnie do takiego ćwiczenia wcześniej? Pewnie oszczędzilibyśmy sobie kilku bolesnych wpadek i paru bezsensownie wydanych dziesiątków tysięcy złotych.

 

Pytanie Nr 7

 

Jak się będzie nazywać Twoja firma i jakie będzie mieć logo?

 

Jeżeli masz już nazwę i logo, to teraz sprawdź, czy odpowiadają i są spójne z wartościami firmy, z typem działalności i typem klienta.

Przy wyborze nazwy firmy trzeba bardzo uważać. Dobrze jeżeli by się kojarzyła z działalnością. Powinna być łatwa do zapamiętania i do napisania. Poza tym oryginalna i inna niż wszystkie.

Moja firma nazywa się ProCardia Medical. Kojarzy się z medycyną, ma żeńską końcówkę, brzmi z łacińska, więc można by oczekiwać, że będzie nastawiona fachowo i profesjonalnie. Widać, że znają się na rzeczy. Nie sprzedają butów ani gwoździ. Łatwa do zapisania i do zapamiętania. Nawet cudzoziemcy nie mają z tym problemu.

Za to ja mam pewien problem z tą nazwą. Część „cardia” sugeruje, że ma coś wspólnego z kardiologią, co jest prawdą. Kiedyś w naszym głównym obszarze zainteresowania była kardiologia. Obecnie już nie. Dostarczamy sprzęt medyczny dla kardiologii inwazyjnej, radiologii inwazyjnej, chirurgii naczyniowej, neuroradiologii, ortopedii i chirurgii kręgosłupa. I jak się do tego ma ta „cardia”? No właśnie. Średnio. Kiedy myślałam o nazwie sądziłam, że wystarczy nam tej kardiologii. Minęło ponad 11 lat. Nie wystarczyło.

Wybierając nazwę dla Swojej firmy patrz dalej. Najdalej jak się da. Nie popełnij tego błędu co ja.

Oczywiście, że dla mojej firmy opcją jest założenie innych spółek, pod innymi nazwami. Być może kiedyś będzie można to zrobić. Na razie mocna marka ProCardii zniechęca do takich działań. Zbudowanie kolejnych równie mocnych marek zajmie dużo czasu i pochłonie spore inwestycje. Na razie nas na to nie stać.

Jeszcze a’propos nazwy. Czy wiesz jak się naprawdę nazywa BMW? Bayerische Motoren Werke AG. Czujesz? Zobacz jakie to ma znaczenie. Kto by chciał jeździć samochodem Bayerische Motoren Werke? Niemiecki rolnik? Ale „beemką” każdy by chciał J.

 

Logo jest drugą ważną rzeczą. Nie polecam zajmować się tym samemu. Ja to zrobiłam i nasze logo jest kolejną rzeczą, z której nie jestem zbytnio zadowolona.

Kiedy już umocnisz firmę na rynku, zbudujesz jej markę, wtedy zmiana nazwy i logo jest niezwykle trudna. Pamiętasz jak to się dzieje w przypadku wielkich firm? Pamiętasz reklamy typu „zmieniamy się dla Ciebie”? Pomyśl ile pieniędzy zainwestowała w to firma, ile wysiłku musieli włożyć pracownicy, ile projektów, trudu, godzin pracy i tłumaczenia po raz setny, że to jest to samo, tylko teraz pod inną nazwą lub innym logo. Apple też zmienił swoje logo ale tylko częściowo. Zniknęły kolory, pozostało jabłuszko. W ogóle ciekawa jest historia tej firmy nawet z punktu widzenia tego, że jabłko, owoc, stało się symbolem firmy komputerowej. Biorąc pod uwagę, to co wyżej napisałam, to jak to logo ma się kojarzyć z rodzajem działalności? Pamiętacie tę scenę z „Forresta Gumpa” kiedy Tom Hanks otwiera list mówiąc, że zainwestowali jakieś pieniądze w firmę sadowniczą i ona nagle zaczęła przynosić ogromne dochody? Kamera robi najazd na list i na papierze widnieje logo kolorowego, nadgryzionego jabłuszka. Jak Jobsowi się to udało? Jak to się stało, że symbol owocu kojarzy się z najlepszą elektroniką na świecie? Jeżeli chcesz poznać odpowiedź, to zachęcam do lektury biografii i innych opracowań na temat geniuszu tego wielkiego wizjonera.

 

Natomiast nie ma się co oszukiwać, my Stevem Jobsem nie jesteśmy. Wobec tego lepiej aby logo kojarzyło się choć trochę z zakresem działalności i, lub klientem, i lub wartościami firmy.

Popytaj wśród znajomych, znajdź dobrego grafika. Kiedy opowiesz mu o swojej firmie to co już wiesz, czyli jaki typ działalności będziesz prowadzić, kto ma być Twoimi klientem i jakie wartości będzie reprezentować Twoja firma. To jest wystarczająco dużo dla dobrego grafika, żeby opracować Twoje logo. Nie jest to spora inwestycja i warto ją popełnić.

 

Koniecznie sprawdź w sieci i urzędzie patentowym, czy dana nazwa i logo nie są zarejestrowana, czy ktoś już z nich nie korzysta. Jak wybierzesz nazwę, to biegnij i zgłaszaj do Urzędu Patentowego. Jest instytucja Rzecznika Patentowego. Za nieduże pieniądze zajmie się składaniem wniosku i formalnościami. Ja tego nie zrobiłam i po paru latach pojawiła się inna Procardia działająca na podobnym rynku. Wiecie ile było tłumaczenia klientom, że to nie ta sama ProCardia? Nie zgłosiliśmy wcześniej zastrzeżenia do urzędu, tamta firma działa na rynku lokalnym, nie było podstaw do założenia sprawy sądowej. Niewesoło, prawda? Dlatego proszę, nie zrób tego błędu.

 

Pamiętaj o jednym. I nazwa i logo muszą być zgodne z Tobą, musisz być z nich dumny. Będziesz się z nimi utożsamiać. Ja jestem dumna z nazwy mojej firmy i to jest kolejny powód, dla którego jest mi trudno coś z tym zrobić. To trochę tak jakby zmieniać imię dziecka, czy własnego psa. Ta firma to ProCardia i już, nawet jeżeli sprzedaje protezy ortopedyczne.

 

Dlaczego „ProCardia”? Bo pro to dla, cardio – serce, moja firma ma żeńska końcówkę, cardia, bo jest firmą założoną przez kobietę. Taki mały manifest feministyczny. Dlaczego z łaciny? Już wytłumaczyłam, bo to brzmi tak „lekarsko”, fachowo i profesjonalnie, a medical, żeby było wiadomo, że naszą pasją jest medycyna.

 

 

Znalazłeś i zapisałeś odpowiedzi na wszystkie 7 najważniejszych pytań początkującego przedsiębiorcy lub przedsiębiorcy na zakręcie. Mam nadzieję, że wszystko skrupulatnie zapisywałeś. Może najważniejsze rzeczy podkreśliłeś, wyróżniłeś lub inaczej zaznaczyłeś w tekście. Wszystkie te notatki bardzo Ci się przydadzą

 

Na początek wystarczy.

Jeżeli nie udało Ci się odpowiedzieć na te pytania w ciągu jednej godziny, okej, jeżeli zabrakło Ci dnia? Świetnie! To znaczy, że naprawdę zabrałeś się za te zadania uczciwie.

Odwaliłeś kawał świetnej roboty. Możesz Sobie pogratulować. Teraz naprawdę jesteś gotów na założenie własnej firmy. Mało tego, zbliżyłeś się do jej sukcesu o całe lata świetlne.

To co wypracowałeś będzie z Tobą przez kolejne lata i poniesie Cię w przyszłości.

Sukces Twój i Twojej firmy jest coraz bliżej!

 

Powodzenia,

Kołczewsk@