Początki cz. V – Zasoby finansowe

27508399_sIle potrzebuję na początek?

 

Celowo zostawiłam zasoby finansowe na koniec.

 

Zasoby finansowe

Największa zmora, największy stres i najbardziej przeceniany zasób.

 

 

 

Pieniądze, kasa, kasiora, złotówki, dolary i wszystkie inne tak zwane środki pieniężne są przeceniane i demonizowane. Przez wszystkich.

 

Podam Ci kolejną ważną zasadę biznesową.

Pieniądze nie są celem, nie są wartością, są jedynie narzędziem.

 

I tak należy je w biznesie traktować. Są narzędziem, jak samochód dla kierowcy, jak komputer dla księgowej, jak wózek widłowy dla magazyniera.

Dla ciebie pieniądze są narzędziem, którym będziesz się posługiwał w swojej pracy jak komputerem, czy telefonem. Nie są niczym więcej.

 

Jeżeli zaczniesz je traktować jak wartość dla której pracujesz, nie zajdziesz daleko.

Jeżeli zaczniesz dopasowywać swoje działania do pieniędzy, nie zajdziesz daleko.

Jeżeli zaczniesz traktować je jak narzędzie, to skupisz się na właściwych celach swojej organizacji. Pieniądze są tylko narzędziem do realizacji celów nadrzędnych. Zacznij je tak traktować, a one będą zawsze kiedy będą Ci potrzebne.

 

Zasoby finansowe na początku radosnej działalności gospodarczej są zawsze małe. Podobnie jak zasoby ludzkie, czy rzeczowe. Każdy tak ma, a raczej nie ma i ja też nie miałam.

Przeanalizowałeś już co masz a co będzie Ci potrzebne w zasobach rzeczowych, ludzkich i informatycznych. Czas zająć się zasobami finansowymi.

 

Pytanie jakie zawsze wszyscy mi zadają to :

 

Ile potrzebuję na początek?

Uwielbiam to pytanie. Jest to jedno z pierwszych zadawanych pytań.

Skąd ja mam to wiedzieć? Nie wiem jaka firma, czym ona się zajmuje. Często ludzie tak pytający nawet nie wiedzą po co im ta firma, a pierwsze o czym myślą to ile ich to będzie kosztować. Albo myślą tylko o tym albo zakładają z góry, że ich nie stać. Zbyt dużą władzę nadaje się pieniądzom.

 

Jeżeli uczciwie pracowałeś nad motywacjami i zasobami. Zrobiłeś notatki. Masz wiedzę czego potrzebujesz to teraz możesz pytać:

Ile potrzebuję na początek?

 

W jaki sposób określić ile potrzebujesz na początek? Zrobić biznes plan. Szumne słowo. Kolejna bańka nadmuchiwana przez speców od biznesu. Pokażę Ci jak zrobić biznes plan, który pomoże Ci określić jaką kwotę potrzebujesz aby uruchomić firmę. Odpowiesz sobie na pytanie po jakim czasie biznes zacznie zarabiać sam na siebie. Dowiesz się ile i jakiego produktu będziesz musiał sprzedawać aby się utrzymać. Wszystko to Ci pokażę w prosty i logiczny sposób. Jeżeli rzetelnie pracowałeś w poprzednich częściach naszych początków z przedsiębiorczością, to teraz masz ułatwione zadanie. Większość roboty już za Tobą.

 

Jednak bliżej o biznes planie w kolejnej odsłonie mojego bloga. Jest to zbyt obszerny temat i zasługuje na oddzielne rozdziały.

 

Teraz jeszcze trochę o zasobach finansowych.

 

Kiedy zrobimy biznes plan i będziesz wiedzieć ile potrzebujesz, nadejdzie czas zastanowić się skąd wziąć pieniądze na własną firmę. Być może już spędza Ci to sen z powiek.

 

Nie podpowiem nic mądrego. Z oszczędności. Sprzedać samochód, dom, żonę, może nawet razem z dziećmi. Złożyć wniosek o środki z pomocy unijnej. Pożyczyć z banku lub od rodziny.

Sposobów jest wiele. Rozejrzyj się, popytaj. Sprawdź w Swoim urzędzie. Może gdzieś leżą te pieniądze i czekają na Ciebie. Nie leżą? No cóż. Trzeba się o nie postarać.

Można starać się o dotacje w Urzędzie Pracy. W niektórych miejscach można wynająć od miasta dotowany lokal. Przynajmniej w Warszawie tak jest. Nie powiem Ci jak to zrobić, bo ja tego nie robiłam. Sądzę, że jeżeli tylko zaczniesz szukać to znajdziesz te pieniądze.

Warto zajrzeć na stronę Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości
www.parp.gov.pl
Można tam znaleźć informacje na temat różnych programów pomocowych dla startujących, dla małych i średnich przedsiębiorstw. Ja ostatnio otrzymałam informację o Programie Pomocy dla Małych Przedsiębiorczości, w ramach którego mogłam otrzymać usługi księgowe za darmo przez okres nawet do 6 miesięcy.

Dla osób bezrobotnych, które zdecydują się rozpocząć działalność gospodarczą istnieje możliwość dofinansowania z Urzędu Pracy.
Program Leader w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich oferuje pomoc w dofinansowaniu dla osób zakładających firmę na wsiach i w miastach do 5 tys mieszkańców.
Dużo na ten temat można znaleźć na stronie:
http://mojafirma.infor.pl/zakladam-firme/finanse-na-start/

Wszelkie tego typu programy i fundusze wymagają sporo wysiłku i uporu w wypełnianiu wniosków, zdobywaniu dokumentów, poparcia miejscowych stowarzyszeń i całej, tym podobnej, biurokracji. Kiedy na to patrzę to od razu zaczyna boleć mnie głowa. Możesz się tym zająć, chodzić spać z bólem głowy i z pewnością zajmie Ci to kupę czasu.

Możesz pożyczyć od banku, wujka, czy znaleźć inwestora.

 

Tylko pamiętaj, jeżeli Ty nie włożysz w swoją firmę swoich oszczędności, sam w to nie uwierzysz na tyle aby to zrobić, to nie licz, że ktoś to zrobi, a już na pewno nie bank. Jeżeli Ty nie zainwestujesz swoich pieniędzy, nie podejmiesz tego ryzyka, to jakim prawem domagasz się, żeby zrobił to ktoś za Ciebie?

 

Wiesz ile razy przychodzili do mnie różni „biznesmeni” i proponowali „świetny” biznes? Wszystko mieli przemyślane, dograne, ustawione. Potrzebowali „inwestora strategicznego” i oczywiście mi proponowali tę zaszczytną rolę. Biznes był tak pewny, jak to, że rok kończy się w Sylwestra. Kiedy pytałam ile sami w to zainwestowali to patrzyli na mnie okrągłymi oczyma. No przecież to ja mam być tym inwestorem strategicznym, czyli, czytaj, naiwniakiem, który wyłoży własną kasę. Nie zaufam w biznesie komuś kto nie zainwestował własnych pieniędzy w dane przedsięwzięcie, a mnie na to namawia.

 

I jeszcze jedna przestroga, jeżeli pożyczasz pieniądze na własną firmę od rodziców, od teściów, od żony, to nie dziw się, że potem będą czuli się uprawnieni do wtrącania swoich trzech groszy. Ja rozumiem, że czasami nie da się inaczej, ja też pożyczałam na początku pieniądze od ojca, żeby towar z cła wykupić. Dlatego wiem o czym piszę. Im wcześniej oddasz pożyczone na firmę pieniądze tym lepiej. Jednak z komentarzami, typu: ”to wszystko za nasze pieniądze”, pomimo tego, że już dawno oddane, radzę się oswoić.

 

Zapraszam do kolejnej części, będziemy się bawić liczbami.

Kołczewsk@