Kryzys w start-upie.

stup1Jeżeli założyłeś własną firmę, działasz od pewnego czasu ale nadal nie jesteś zadowolony z efektów, firma się nie rozrasta, a może nawet kurczy, klientów zaczyna brakować, a sprzedaż spada, to cudownie! Masz pierwszy kryzys w firmie!

 

Teraz jest najlepszy moment na wprowadzenie właściwych zmian aby poszybować wyżej. Nie pójdziesz dalej o ile nie przeprowadzisz rewolucyjnych zmian. I ciesz się, że masz okazję do poprawienia tego czy owego. Ciesz się, że rynek zweryfikował Twoją działalność. Im szybciej tym lepiej. Dostałeś wyraźny sygnał. Teraz to co z tym zrobisz zależy od Ciebie.

 

 

 

 

 

 

 

Krok pierwszy

Weź odpowiedzialność za Swój biznes!

 

Nie wyszło? – Ty jesteś za to odpowiedzialny.

Wspólnik Cię oszukał? – Ty jesteś za to odpowiedzialny.

Kontrahent Cię wyrolował? – Ty jesteś za to odpowiedzialny.

Klienci nie poznali się na Twoim wspaniałym produkcie? – Ty jesteś za to odpowiedzialny.

Strategia nie zadziałała? – Ty jesteś za to odpowiedzialny.

Pieniędzy zabrakło? – Ty jesteś za to odpowiedzialny.

 

I tak dalej, i tak dalej.

 

Każdy sukces Twojej firmy i każda porażka jest Twoją zasługą. Dopóki nie weźmiesz odpowiedzialności za Swój start-up nie ruszysz do przodu, nie rozwiniesz firmy a jeżeli nawet to i tak do czasu.

Wzięcie odpowiedzialności ma magiczną moc. Spowoduje, że rzeczy zaczną się dziać. Jeżeli zrozumiesz, że prawie wszystko zależy od Ciebie, to oznacza wielki sukces, bo na co jak na co, ale akurat na Siebie masz wielki wpływ.

 

Zrób ze Sobą szczery rachunek sumienia, zweryfikuj.

Nie wyszło? A może za mało czasu poświęciłeś Swojemu start-upowi? Może robisz to jako coś dodatkowego? W zasadzie masz dobrą robotę w korpo, a to ma być jako hobby. Jak wyjdzie to rzucisz etat, tak postanowiłeś. Niestety może się okazać, że Twój biznes nie wyjdzie jeżeli będziesz to robić przy okazji, z doskoku, od czasu do czasu lub w weekendy.

Wspólnik oszukał? A kto go wybrał? Kto powiedział, że jeżeli byliście świetnymi kumplami to oznacza, że wspólny biznes wyjdzie? Czy na pewno mieliście właściwy początek? Czy było Wam po drodze?

Kontrahent wyrolował? A kto się zgodził na współpracę? Kto nie zweryfikował kontrahenta? Kto podpisał niekorzystną umowę lub przeciwnie, nie podpisał żadnej? Nie uregulował zasad współpracy?

Klienci nie poznali się na produkcie? A może on, ten produkt, wcale nie jest taki wspaniały? A może źle spozycjonowany? Może źle została dobrana grupa klientów? Niewłaściwie zdefiniowana? Kto powiedział, że jeżeli Tobie się coś podoba to ma się podobać innym? Powiem więcej, Twój produkt może się Tobie nie podobać. Możesz nawet nie mieć ochoty go używać, ale Twojemu klientowi ma się podobać. Bardzo wiele start-upów posiada produkty, które strasznie podobają się ich właścicielom i znajomym właścicieli. I na tym, niestety, lista użytkowników się kończy.

Strategia nie zadziałała? A jesteś pewien, że została dobrze skonstruowana? Jest spójna? Produkt zgadza się z klientem, a strategie funkcjonalne są realne i odpowiednie? A może nie masz żadnej strategii? Idziesz na żywioł? A nuż się uda? No to niestety się nie uda.

Pieniędzy zabrakło? Ło matko! No to bida! Tylko niestety z pieniędzmi jest tak, że ile by ich nie było to i tak będzie za mało. A czy jesteś pewien, że gdybyś miał dostęp do nieograniczonej kasy, to by wyszło? Jeżeli nie poświęcasz Swojej firmie wystarczającej uwagi i serca? Jeżeli nie masz właściwego produktu dla właściwych klientów? Jeżeli nie masz dobrej strategii? To myślisz, że pieniądze wszystko załatwią? Niestety nie.

 

Krok drugi

Zacznij od początku!

 

Przemyśl wszystko od nowa bazując na dotychczasowych doświadczeniach. Cofnij się do początku. Zadaj sobie podstawowe pytania. W jakim celu ja to robię? Jakie wartości będę realizować w mojej firmie? Jakie są moje motywacje? Kim jest mój wymarzony klient? Z jakiego powodu miałby kupować ten a nie inny produkt? Ułatwię Ci zadanie. Przeczytaj uważnie wpis Siedem Najważniejszych Pytań. Jeżeli Ty nie znajdziesz w Sobie motywacji, zaangażowania i serca do tego start-upu, to nikt Ci go nie da.

Kiedy już przeczytasz ten wpis, to potem czytaj kolejne z części Początki, jak założyć firmę. Znajdziesz tam wszystkie informacje i podpowiedzi. Jak zdefiniować produkt, jak oszacować zasoby, jak stworzyć biznesplan. Potem poczytaj o kliencie i jak się z nim komunikować. Jak budować markę na rynku będąc początkującym i jak tworzyć przewagę konkurencyjną.

 

Krok trzeci

Zacznij sprzedawać!

 

Koniecznie. To co wyróżnia start-upy, które osiągają sukces od tych, które umierają, to nie zajefajność pomysłu, tylko umiejętność sprzedawania. Sprzedaż powinna być podstawową kompetencją w Twojej firmie. Na nic nawet najlepszy produkt jeżeli nie jest sprzedawany. W obecnych czasach nadwyżek towarowych, kiedy podaż przerasta popyt, nic się samo nie sprzeda, nawet najfajniejsze na świecie.

Sprzedawać, sprzedawać i jeszcze raz sprzedawać. Nie tylko promować! Nie wystarczy informować! Nie lansować! Tylko sprzedawać. Na sprzedaż mają być nastawione każde działania w firmie.

Nie wystarczy mieć wypasiona stronkę internetową, nie wystarczy pięćset lajków od znajomych, nie wystarczy dobra referencja. Są potrzebne ale jedynie jako dodatek do sprzedaży.

O sprzedawaniu też znajdziesz dużo na moim blogu. Zachęcam do lektury części poświęconej sprzedaży i marketingowi. Wkrótce pojawią się na ten temat kolejne wpisy.

 

I jeszcze jedno w tym temacie – sprzedawać tak aby zarabiać, czyli po rozsądnej cenie nie za każdą cenę.

 

Krok czwarty

Naucz się liczyć koszty!

 

Tylko w ten sposób nie wsadzisz się na minę inwestycji, na jaką Cię nie stać. Nie podejmiesz współpracy, która doprowadzi Twoją firmę do ruiny. Nie utracisz płynności finansowej. Na tym blogu znajdziesz wpisy, dzięki którym poznasz podstawy zasad zarządzania finansami firmy.

Pracuj z arkuszami kalkulacyjnymi, z raportami od księgowej, z budżetem. Nie podejmuj decyzji zanim nie policzysz zysków i strat na danej transakcji. Masz kłopoty finansowe? Zrób porządny biznes plan, przeszacuj zasoby, przychody i koszty. Przygotuj bilans wpływów i wydatków, sprawdź gdzie masz największe koszty, policz ile musisz sprzedać w kolejnym miesiącu, kwartale, roku aby pokryć koszty stałe. Może zastanów się jak je zmniejszyć.

 

Krok piąty

Ucz się!

 

Ucz się zawsze i wszędzie gdzie masz okazję. Uczciwie i rzetelnie analizuj własne błędy, wyciągaj z nich wnioski (nie wytłumaczenia dlaczego nie wyszło). Chodź na szkolenia. Czytaj podręczniki, czasopisma, blogi, takie jak ten. Pobieraj wiedzę, inspiracje, pomysły i narzędzia. Korzystaj z programów rozwojowych i mentoringowych. Można takie znaleźć za nieduże pieniądze lub wręcz bezpłatnie. Spotykaj się, pytaj, obserwuj ludzi, którym się udało. Weź coacha, znajdź Sobie mentora. Tylko pamiętaj, nikt nie poprowadzi Cię za rączkę. Ty Sam musisz włożyć we własny biznes dużo czasu, zaangażowania, serca. To jest Twoja odpowiedzialność. To Ty podejmujesz decyzje.

 

I błagam, proszę i ostrzegam. Uważaj, kiedy bierzesz Sobie za przykład takie osobistości jak Steve Jobs, czy Bill Gates. Tacy geniusze zdarzają się raz na miliony, a poza tym oni zaczynali w innych czasach i na innych rynkach. Obawiam się, że obecnie trudno o produkt na miarę Macintosha. I nie dlatego, że nie ma genialnych inżynierów czy pomysłów, tylko rynki się zupełnie zmieniły. Chociaż nie przeczę, też chciałabym osiągnąć taki sukces jak tych dwóch panów. Czego sobie i Tobie życzę.

 

Powodzenia,

Kasia