Budowanie marki w małej firmie

6017274_sPo co mi mocna marka?

Jak zbudować markę bez dużych nakładów finansowych?

 

W małych i średnich przedsiębiorstwach często nie przywiązuje się wagi do budowania marki. Panuje błędne przekonanie, że małej firmie marka jest niepotrzebna. Prawda jest inna. Zawsze mamy jakąś markę i firma od początku istnienia buduje taką czy inną markę. Niestety, często w sposób nieświadomy.

Jesteśmy otoczeni przez marki. W chwili obecnej markami są firmy (np.: Apple), produkty (Lipton), nazwiska ludzi i ich wizerunki (cała lista celebrytów, John Lennon, Albert Einstein), dźwięki i utwory muzyczne (Last Christmas), kraje i miasta (Nowy Jork), budynki i budowle (wieża Eiffla, Stadion Narodowy), a nawet partie polityczne (aż się boję podać przykład). Jeżeli masz firmę i ona działa na jakimś rynku to z pewnością masz jakąś markę, czy tego chciałeś czy nie.

 

Piszę tak, nie dlatego, że jestem taka mądra, tylko dlatego, że ja też nie budowałam marki w sposób świadomy od początku. Również uważałam, że strategie budowania marki są dla dużych. W efekcie budowaliśmy markę nieświadomie. Dopiero od kilku lat robię to w sposób przemyślany i zaplanowany. Miałam to szczęście, że gdzieś tam, w tej nieświadomości, nie popełniliśmy wielkich błędów i cały czas „trzymaliśmy fason”, więc nie było dużo do odkręcania.

 

Pisałam już na moim blogu tę historię, ale przytoczą ją jeszcze raz. Parę lat temu jeden z naszych klientów, lekarz o wielkiej marce na rynku w Polsce i w Europie, powiedział mi dlaczego moja firma osiągnęła sukces, dlaczego oni, klienci mi zaufali. Powiedział „Bo ty, Kaśka, od samego początku działałaś jak duży gracz na rynku i dlatego ci zaufaliśmy”.

Wystarczyło tylko tyle, żeby zbudować markę. Niestety do czasu. Potem już taka strategia okazała się zbyt słaba. Zaczęliśmy nie dawać rady, nie ustalibyśmy konkurencji, trzeba było zabrać się za budowanie marki.

 

Z marką jest trochę tak jak z misją. Jest czymś niezwykle trwałym w firmie. Nie sposób z dnia na dzień zmienić markę i nie mówię tu o marce jako o znaku towarowym, tylko o marce jako skojarzeniu, wizerunku, jako odczuciu, emocjom jakie wiążą się z firmą i jej znakiem towarowym.

Wyobraź Sobie, że teraz Biedronka stałaby się ekskluzywnymi delikatesami. Jesteś w stanie Sobie to wyobrazić? Co by się stało z klientami Biedronki? Co by się stało z jej przychodami? No właśnie. Prawdopodobnie Biedronka znalazłaby się w ciężkim kryzysie, gdyby nagle chcieli zmienić swoją markę.

Dlatego będę namawiać na świadome budowanie marki w małej firmie na samym początku jej działalności, lub najwcześniej jak się da.

 

Umiejętność budowania marki nie jest wiedzą tajemną. Opracowanie strategii pracy nad marką w małej lub średniej firmie nie wymaga ukończenia studiów MBA ani przeczytania wielu podręczników, czy wydania setek tysięcy złotych na kampanie medialne i działania PRowe. Nie wierz tym, którzy mówią, że to niezbędne. Robią to, bo bronią swojej marki. Ty pracuj nad Swoją w sposób świadomy i niskim nakładem kosztów.

 

Zacznijmy od początku. Polecam przeczytanie wpisu Marka - co warto wiedzieć. Tam znajdziesz definicję marki i to jak należy ją rozumieć. Pokazałam atrybuty marki i parę przykładów jak duże marki funkcjonują. Również znajdziesz tam powody, dla których firmy budują swoje marki. Zastanów się, które z tych powodów mogą być Twoimi? Może tylko dwa są zgodne z Twoją wizją firmy, a może wszystkie.

W mojej firmie działają wszystkie w mniejszym lub większym stopniu. W ProCardii marka nam pomaga w osiąganiu naszych celów i w realizacji naszej misji, ponieważ:

  • zwiększa lojalność klientów,
  • ułatwia wprowadzanie nowych produktów na rynek i powiększania udziału w rynku,
  • umożliwia utrzymanie wysokich cen,
  • pozwala na negocjowanie lepszych dla nas warunków umów z naszymi dostawcami,
  • motywuje pracowników i zwiększa ich lojalność.

 

Znajdź Swoje powody, Swoje „w jakim celu będę budował markę?”. Co najbardziej przysłuży się rozwojowi i umacnianiu Twojej firmy? Co jest zgodne z Twoją motywacją, z Twoimi wartościami, z Twoją wizją?

Do kreowania marki jak i do rozwijania firmy musisz mieć odpowiednią motywację, czyli wiedzieć w jakim celu to robisz. Kiedy już znajdziesz odpowiedź na to pytanie, to możemy zaczynać.

 

Krok 1.

Bilans otwarcia.

 

Jeżeli jesteś już na rynku, działasz, sprzedajesz produkty, towary lub usługi, to na początek zrób bilans otwarcia. W tym celu zadaj sobie kilka pytań i znajdź na nie odpowiedzi.

  • Jak w chwili obecnej moja firma jest postrzegana na rynku?
  • Co mówią o nas klienci?
  • Co mówią pracownicy?
  • Dlaczego klienci od nas kupują? Z jakiego powodu? Co takiego im dostarczamy? Czy jest tanio? Czy jest dobrze? Czy znają korzyści ze współpracy z firmą?
  • Z czym kojarzy się nasza firma?
  • Czy wizerunek jaki mamy jest spójny z misją i wizją?
  • Czy wizerunek jaki mamy jest spójny z tym co dostarczamy klientowi? Z jakością produktu lub usługi, jego rodzajem, przeznaczeniem, ceną?
  • Czy wizerunek jaki mamy nam się podoba? Jeżeli nie to co chcemy zmienić?

 

 

Jeżeli wydaje Ci się, że piszę o oczywistościach, to pozwolę sobie na przytoczenie pewnego przykładu. Już tę historię pisałam, ale jest tak edukacyjna, że pewnie będę ja powtarzać jeszcze nie raz. Cudownie można się na niej nauczyć jak nie prowadzić biznesu, jak nie negocjować, jak nie budować marki, jak nie sprzedawać, itd.

Kiedyś przyszło do mnie dwóch panów. Roztaczali wokół siebie aurę fachowości i profesjonalizmu. Używali niezrozumiałych słów, jak „modele biznesowe”, „teza inwestycyjna”, „strategia marketingowa” , itp. Nic nie znaczące slogany. Tym nie mniej byli tak w tym dobrzy i tak dobre robili wrażenie, że w pewnym momencie poczułam, iż ja z moim, wówczas dziesięcioletnim, dorobkiem w prowadzeniu własnej firmy nic nie potrafię i nic nie wiem. Nieomal uwierzyłam, że mój sukces był jedynie przypadkiem. Panowie zaproponowali mi, że zrobią specjalnie dla mnie wspaniały produkt! Innowacyjny. Taki, który będzie katalizatorem mojej przedsiębiorczości (naprawdę użyli takiego określenia) i pomoże firmie rozwinąć skrzydła. Tym produktem miała być profesjonalna prezentacja, a raczej publikacja na temat mojej firmy. Ucieszyłam się bardzo, bo często używam samodzielnie zrobionych prezentacji, w negocjacjach z nowymi dostawcami. Panowie wiedzieli jak budować markę. Zbudowali mi swoją na jednym spotkaniu. Oczekiwałam w napięciu. Jeszcze dwa razy zadzwonili dopytać szczegóły. Chętnie odpowiadałam na wszelkie pytania. Otrzymali niezliczoną ilość informacji, danych i detali na temat ProCardii. W końcu, ze sporym opóźnieniem otrzymałam produkt. Spojrzałam na to i zamarłam w osłupieniu. Otrzymałam mejlem cztery slajdy wraz z tytułowym, na których nic nie było. Cztery! Całość nadawała się od razu do wysłania do kosza. Za nic nie pokazałabym tego jakiemukolwiek kontrahentowi. Moje rozczarowanie było bezbrzeżne. Podobnie jak szefa panów, kiedy powiedziałam, że za coś takiego z pewnością nie zapłacę ani złotówki, a już na pewno nie kilkanaście tysięcy złotych na jakie się wycenili. Panowie zbudowali markę, z pewnością już ją mieli zanim do mnie przyszli, albo przynajmniej wyobrażenie o tym jak markę budować. Być może przerabiali to na studiach MBA. Tylko zapomnieli o takim szczególe, że produkt ma być adekwatny do strategii marki. Sprzedawali mi Mercedesa a dostarczyli Dacię Logan, na dodatek niejeżdżąca i bezużyteczną.

Jak powyższy przykład pokazuje, nie możemy tworzyć strategii w oderwaniu od produktu ani misji, ani wizji. Ani produkt nie powinien być oderwany od misji, wizji, marki. Wszystko musi być spójne, jak elementy układanki, które idealnie dopasowane tworzą jeden obraz.

 

 

Krok 2

Tworzenie wizji marki

Bardzo przyjemny moment.

 

Zanim przejdziemy do wizji, to przypomnę sześć atrybutów marki (więcej na ten temat we wpisie „Marka – co warto wiedzieć”).

  1. Cechy produktów, czy usług firmy.
  2. Korzyści jakie klient będzie miał w związku z kupowaniem produktów czy usług Twojej marki. Jakie korzyści dla klienta wiążą się z marką.
  3. Wartości jakie niesie marka.
  4. Kultura jaką uosabia marka.
  5. Osobowość – z jakim typem osobowości kojarzy się marka. Jakim byłaby człowiekiem, zwierzęciem.
  6. Użytkownik – co można powiedzieć o typowym konsumencie, kliencie danej marki.

Uwaga: nie każda marka posiada wszystkie atrybuty, ale im jest ich więcej tym silniejsza marka.

 

Wyobraź sobie jaką tę markę chciałbyś mieć. Możesz się zabawić. Poniżej parę propozycji zabawy z wizją marki.

 

  • wyobraź sobie, że jest rok 2020 (lub inny, odległy o ok 5 lat od chwili obecnej), a Ty jesteś redaktorem w gazecie i przeprowadzasz wywiad z klientem Swojej firmy. Zapisujesz co on mówi o Twojej firmie. Jak ją postrzega? Z czym mu się kojarzy? Co jest dla niego w firmie najważniejsze? Co sobie ceni? Jakie atrybuty może opisać? Jak je opisuje? Jakie cechy produktów przychodzą mu do głowy jako pierwsze? Jakie korzyści, on klient, ma ze współpracy z wami? Jakie wartości identyfikuje w skojarzeniu z firmą? Czy firma reprezentuje jakąś kulturę? Jaką? Jakim typem osobowości byłaby marka gdyby była człowiekiem? Kim jest typowy nabywca marki? Napisz to wszystko, a potem przeczytaj na głos.
  • Przygotuj plakat reklamowy swojej marki za pięć lat. Wyobraź sobie, że już jesteś za te pięć lat i tworzysz plakat. Wypisujesz wszelkie skojarzenia jakie mają klienci w zetknięciu z marką. Za co ją cenią? Jakie cechy, korzyści i inne atrybuty niesie Twoja marka. Do tworzenia haseł wykorzystaj te same pytania co w wywiadzie. Możesz je ubrać w formę graficzną, rysunki, schematy, ikony.
  • Możesz stworzyć „front page” gazety. Na przykład Forbesa. Za pięć lat w numerze styczniowym ukaże się artykuł o Twojej firmie i jej marce. Na okładce będzie Twoje zdjęcie. Co zostanie napisane obok? Jak otworzysz pismo i znajdziesz artykuł to co w nim będzie o Was? O marce firmy? Możesz napisać taki artykuł. Nawet powinieneś. Używaj tych samych pytań co w powyższych punktach do stworzenia treści.
  • Możesz też opowiedzieć to przyjacielowi. Jak to będzie z Twoją marką za pięć lat? Przyjaciel niech będzie dociekliwy i inteligentny. Wybierz takiego, który porządnie Cię przemagluje i będzie chciał znaleźć każdy słaby punkt Twojej marki.

 

Baw się tym. Masz inne pomysły na zobrazowanie, opisanie wizji marki? Bardzo proszę. Zrób to z pracownikami, ze wspólnikiem, z przyjacielem.

To co wypracujesz ubierz w słowa i rozpisz na sześć atrybutów marki.

  • Cecha – jakie cechy będą spełniały Twoje produkty, czy usługi.
  • Jakie korzyści będzie miał klient kupując produkt Twojej marki
  • Jakie wartości będzie niosła Twoja marka
  • Kultura jaką będzie reprezentować
  • Jaką będzie symbolizować osobowość
  • Jaki będzie jej użytkownik.

Nie potrafisz opisać wszystkich sześciu? Nic się nie martw, na trzech, czy czterech też można zbudować markę.

 

Jeżeli miałeś już markę i tworzyłeś bilans otwarcia, to zobacz jak daleko jesteś z wizją od stanu obecnego. Zaznacz te punkty, które są niezgodne z tym co chcesz osiągnąć. To na nich będziesz musiał się skupić.

 

 

Krok 3

Tworzenie strategii budowania marki.

 

Przestraszyłeś się? Nie bój się. To nic strasznego. Zaraz Ci wszystko wytłumaczę.

  • rozpisz strukturę Swojej firmy. Możesz to zrobić procesowo, czyli schematem produkt-klient- dystrybucja- serwis-dokumentacja, albo możesz to zrobić stanowiskami, czyli prezes zarządu, dyrektor, menadżerowie sprzedaży, specjaliści produkcji, handlowcy, itd. Popatrz co kto robi w firmie, jakie procesy odbywają się w jakim momencie lub na jakim stanowisku i zdefiniuj te, które mają największy wpływ na budowanie marki. Nie idź ma łatwiznę, przemyśl to. Nie tylko handlowcy mają wpływ na markę firmy. Nie tylko marketing ma na nią wpływ. Tak naprawdę w mniejszym lub większym stopniu każdy w firmie buduje markę. Jeżeli w swojej marce chcesz stawiać na jakość, to kto będzie miał największy wpływ na jakość produktów czy usług? Jeżeli w marce stawiasz na serwis okołosprzedażowy to kto i jakie procesy mają na to największy wpływ. Jeżeli zbudowanie marki jaką opisałeś w wizji ma związek z zapewnieniem bezpieczeństwa klientowi, to gdzie to bezpieczeństwo jest w firmie „produkowane”? Gdzie „produkujecie” wartości, które będzie widział klient? Jakie działania sprzyjają budowaniu tej marki a jakie utrudniają? Gdzie powinny działać, funkcjonować standardy zapewniające taki a nie inny wizerunek marki.

 

Podam przykład z mojej firmy. U nas praktycznie każde stanowisko ma wpływ na budowanie marki. Handlowcy jeżdżą do klientów, kontaktują się z nimi, swoim wizerunkiem budują naszą markę, swoją fachowością i wiedzą merytoryczną. Nasz Dział Obsługi klienta ma wpływ na budowanie marki, bo wysyłają towar dla klienta. Musi on być na czas i na miejsce, na dodatek taki jakiego klient potrzebuje. Nie może być pomyłek, nie może być sytuacji, że z powodu braku jednego rozmiaru na magazynie został wysłany inny, tylko po to aby „zamknąć” zamówienie i klient nie został zapytany czy można dokonać takiej zamiany. Nie można się pomylić w ustalaniu składu magazynu w szpitalu, itp. Nasz Dział Regulacji Prawnych też buduje markę, bowiem prawidłowość ofert przetargowych jest mile widziana w szpitalach publicznych. I tak mogłabym rozpisywać jeszcze przez parę stron. Ja tę pracę domową już odrobiłam, teraz Twoja kolej.

 

  • Opisz jak powinny te działania wyglądać aby tworzyły wizerunek na jakim Ci zależy. Jakie standardy postępowania powinny funkcjonować w danym miejscu procesu lub na jakim stanowisku? Opisz te standardy oczywiście skupiając się najbardziej na tych, które mają największy wpływ na budowanie marki. Może będziesz potrzebował stworzyć nowe stanowiska? Co na nich miałoby się dziać w aspekcie budowania marki? Czego oczekujesz od danych pracowników?

Na przykład, opisz jak powinni wyglądać, zachowywać się handlowcy, jaką powinni mieć wiedzę, jaką reprezentować postawę. Jakie materiały promocyjne powinny się pojawić. Jak powinien wyglądać proces sprawdzania jakości produktów. Jakie produkty powinny trafiać w ręce klientów? Jak ma wyglądać Wasz marketing? Materiały promocyjne? Jak stoisko handlowe, czy hala produkcyjna?

 

  • Sprawdź co już działa w firmie. Jeżeli obecnie mają miejsce działania, czy też istnieją standardy, które funkcjonują prawidłowo w tym aspekcie, to zostaw je w spokoju w chwili obecnej. Szukaj innych miejsc, gdzie odbywa się budowanie marki.

 

  • Zobacz czego potrzebujesz aby wprowadzić potrzebne zmiany i standardy postępowania. Czy potrzebujesz zasobów rzeczowych? A może informatycznych? Może potrzeba zatrudnić kogoś do pracy lub wynająć firmę, która opracuje materiały marketingowe? Nie namawiam do nie wiadomo jakich kosztów. Zobacz na co Cię stać a na co nie. Naprawdę nie buduje się marki tylko reklamą po „Faktach” czy „Wiadomościach”. Jeżeli nie stać Cię na stronę internetową, na nowe broszury, na plakaty, to wybierz tylko to co ma największy wpływ na Twój biznes i pozostaje w zasięgu możliwości.

 

Nasza strona firmowa pozostawia wiele do życzenia i nie jestem z niej dumna ale ma mały wpływ na naszą markę. Lekarze nie szukają informacji o produktach i firmie na stronie. Nie pokażemy swojej fachowości wywalając kosmiczną stronkę, bo ten biznes tak nie działa. W innym biznesie strona www jest podstawą. Kiedyś, jak będzie więcej potencjału (czytaj kasy i czasu) to zajmiemy się stronką i będzie taka jak z mojej wizji.

Jak jest u Ciebie? Co zadziała? Pamiętaj o adekwatności przekazu do klienta.

 

  • Zaplanuj wprowadzanie zmian. Wiesz już co trzeba zmienić, wiesz jakie procedury, standardy, działania należy udoskonalić lub rozpocząć od nowa. Nie dasz rady wprowadzić wszystkich zmian na raz. Pamiętasz jak pisałam o promocji? Nie wszystko w tym samym czasie. Ta sama zasada dotyczy budowania marki. Zastanów się co zadziała od razu i jeżeli nie wymaga nakładów finansowych, a pewnie nie, bo strategia, którą Ci proponuje bazuje głównie na tym co masz, to zaplanuj takie działania jako pierwsze. Zacznij od najłatwiejszych zmian i średnio skutecznych. Okrzepnijcie w nich, i Ty i Twoi ludzie, a potem idź dalej. Zaplanuj w czasie. Powiedzmy, że w ciągu dwóch najbliższych miesięcy przeszkolisz handlowców, czy sprzedawców podnosząc ich wiedzę na temat produktu, usługi, klienta, technik. Potem za kolejne dwa będzie wypasiona strona www, logo i ulotki. Potem poczekaj. Obserwuj przez kilka miesięcy co się dzieje, jak reagują klienci. Zapytaj ich co myślą o Twoich handlowcach, o Twoich materiałach. Sprawdź, czy w tym zakresie Twoja wizja się urzeczywistnia. Jak to już okrzepnie, to wprowadzaj kolejne zmiany.

 

Krok 4

Komunikacja.

Zakomunikuj pracownikom, że będziecie od teraz kreować markę. Powiedz w jakim celu to chcesz robić. Wspomnij, że będzie się im przyjemniej i łatwiej pracowało (pracownikom też czasem trzeba coś „sprzedać”). Opowiedz o swojej wizji, jak to ma wyglądać, a potem powiedz jak to zrobicie. Na koniec jeszcze raz przypomnij jaka będzie nagroda (przyjemniej i łatwiej pracowało) a potem jeszcze poproś ich o pomoc. Zróbcie to razem. Niech mają poczucie, że to też jest ich marka.

 

Krok 5

Działanie (wdrażanie).

Zacznijcie działać, a przede wszystkim zacznij od Siebie. To Ty głównie budujesz markę Swojej firmy. Masz działać zgodnie ze Swoją wizją marki. Masz dawać przykład. Tylko wtedy Twoi ludzie za Tobą pójdą. Nie zbudujesz marki, jeżeli Sam nie będziesz jej największym ambasadorem, w słowach, myślach i uczynkach. Dlatego Twoja wizja marki musi być zgodna z Tobą. Jeżeli w Swojej wizji chcesz postawić na produkty tanie, tak aby klient mniej wydawał ciężko zarobionych pieniędzy, to będziesz musiał ciąć koszty w firmie, a to oznacza, że Twój nowy, wypasiony samochód za 300 tysięcy złotych się ma do tego nijak. Lepiej z niego zrezygnuj. Spójność i konsekwencja. Jeżeli budujesz markę na fachowości i profesjonalizmie, to nie przychodź na spotkanie z kontrahentem ubrany jakbyś właśnie szedł kosić trawę lub ewentualnie z kumplem do pubu. Ty masz być profesjonalny, masz uosabiać Swoją osobą Swoją markę. Standardy dotyczą także Ciebie, a może przede wszystkim Ciebie. Nie podwiązuj niczego sznurkiem, nie pozwalaj Sobie na bylejakość jeżeli jest to niegodne z Twoją marką. Dopiero po Tobie czas na kolejne zmiany w firmie i kolejne osoby. Nie oczekuj od innych tego, czego Sam nie robisz.

 

Krok 6

Konsekwencja.

Realizuj Swój plan, kreuj markę świadomie i kontynuuj to nieustannie. Budowanie marki jest nigdy nie kończącą się historią. Stale musisz się pilnować i pilnować w firmie procesów, które mają wpływ na markę. Nic nigdy nie jest na zawsze. Należy modyfikować, poprawiać a przede wszystkim nigdy nie obniżać standardów. W kreowaniu marki nie można sobie pójść na urlop. Nie można starać się przez dwa miesiące czy nawet przez pół roku. Trzeba starać się cały czas. Inaczej szybko stracicie to co macie. Jeden nieuważny ruch, kilka miesięcy odprężenia i poluzuwy i można zaprzepaścić lata pracy nad marką.

Mówi się o pojęciu „brand promise” – obietnica jaką składasz marką. Obiecujesz coś klientowi i musisz dotrzymać tej obietnicy. Od tego nie ma odstępstw. Oczywiście, że czasami zdarzają się wpadki, nawet najlepszym. Pamiętasz historię z pleśnią w wodzie mineralnej? Jeżeli masz mocną markę i dotrzymujesz danej klientowi obietnicy, to klient wybaczy Ci incydentalny błąd. Tylko to naprawdę może zdarzyć się raz na kilka lat.

Nam, w mojej firmie, też zdarzały się wtopy. Kiedyś wzięliśmy do dystrybucji pewien tani produkt pochodzący wprost z pewnego kraju azjatyckiego. Wycofaliśmy się po kilku miesiącach, ale do klientów „zdążyło pójść”. Teraz nie mogę zrozumieć dlaczego to zrobiłam? Tak wiele ryzykowałam, wydawało mi się to dużą szansą, a tak naprawdę było zagrożeniem. Wycofaliśmy się z tego w ostatnim momencie, zanim zrujnowało to lata pracy nad marką.

 

W swoim doświadczeniu widziałam wiele wspaniałych, zaprzepaszczonych marek. Jednym z naszych pierwszych dostawców była firma włoska. W krótkim czasie zbudowali markę konkurującą z największymi na rynku. Klienci cenili ich za elastyczność, innowacyjność, jakość produktów. To co osiągnęli graniczyło z cudem, było niespotykanym dotąd fenomenem. Po sześciu latach nie było ich i nie było marki. Popełnili błąd nadmiernej pychy. Ich szefowie, uznali, że są tak dobrzy, że przestali się starać. Zwinęli się z rynku bardzo szybko. Nigdy nie jest się tak dobrym aby przestać się starać. Zawsze można być lepszym, bardziej profesjonalnym, lepiej wyspecjalizowanym.

 

Ostatnio sama zrobiłam spotkanie „prostujące” w firmie, bo ludzkie jest zapominać i niektórzy pracownicy też zapomnieli co znaczy profesjonalizm na ich stanowisku. My ludzie tak mamy, dlatego też trzeba pilnować standardów cały czas. To tak jak ze sportowcem, który przestaje ćwiczyć. Po roku nic nie robienia, nie ma po co jechać na olimpiadę.

Pamiętaj, że praktycznie każdym działaniem, każdą decyzją budujecie Swoją markę, przejawia się ona w każdym aspekcie Waszej działalności. Marka, a raczej skojarzenie i obietnica jakie niesie musi być z Wami spójna, z misją firmy, z wizją, z wartościami i z Tobą. realizujecie to każdego dnia swojej działalności i tu nie ma dnia odpoczynku.

Życzę Ci marki na miarę Appla. Sobie też.

Pozdrawiam,

Kołczewsk@

  • Celina Wasilewska

    Czytam i czytam i widzę, jak dużo pracy przed nami. Całe dotychczasowe życie pracowaliśmy z mężem na tzw. etacie. Teraz mamy mały biznes w Gruzji, a że takich biznesów ostatnio zrobiło się tu dużo, a co za tym idzie konkurencja wzrosła, więc szukam informacji, jak przetrwać i nie tylko, jak zbudować własną silną markę. Na tym blogu znalazłam dużo ciekawych spostrzeżeń i porad, które będziemy spokojnie, acz konsekwentnie realizować pamiętając o tym, po co to robimy, czyje korzyści powinny być „widoczne”. Nie możemy też zapomnieć o etyce.
    Dziękuję za jasny przekaz. Dużo się nauczyliśmy i dalej będziemy pogłębiać wiedzę, wydawałoby się oczywistą, a jednak wiele razy wprawiła nas ona w zdumienie. Niektóre aspekty wyszły nam w codzienności intuicyjnie, niektóre należy zmienić, ale dzięki Tobie i temu, jak o tym piszesz, mamy pojęcie, co i jak warto zrobić, aby polepszyć kondycję firmy.
    Pozdrawiam serdecznie
    Celina