7 powodów dla jakich nie powinno się zakładać firmy.

pexels-photo1

Start up’y, firmy, działalności gospodarcze zakładane są z różnych i jednocześnie z wielu powodów. W zasadzie każdy przedsiębiorca ma swoje własne motywacje do założenia i prowadzenia firmy.

Nie ulega wątpliwościom, że to jaką ma się motywację na początku ma duże znaczenie na to jak przygoda z przedsiębiorczością się skończy. Spośród wielu przyczyn dla jakich ludzie decydują się na zakładanie firmy jest kilka, które zdarzają się często i, jak pokazuje praktyka oraz zdrowy rozsądek, nie wróżą sukcesu. Poniżej 7 z nich.

 

 

1. Chcę więcej zarabiać

 

Każdy z nas chce więcej zarabiać. Najlepiej dużo i ciągle, na dodatek z długimi perspektywami stałych, wysokich dochodów. Jeżeli założysz własną firmę nie ma co liczyć na wysokie dochody przez najbliższe lata. Stworzenie stabilnej i przynoszącej przez lata dochód firmy zajmuje wiele czasu i wysiłku. Są łatwiejsze i pewniejsze sposoby na zarobienie dużych pieniędzy niż zakładanie własnej firmy. Ludzie, którzy z powodzeniem zakładają firmy i się na nich „dorabiają” niezwykle rzadko stawiają sobie za cel zarabianie pieniędzy, a jeżeli już to nie jest to cel podstawowy. Nie wiem skąd ale nadal powszechnie funkcjonuje przekonanie, że jak ktoś ma własną firmę to zarabia krocie. Często też myli się dochody firmy z dochodami jej właściciela. Jak firma duża to i właściciel bogaty. Tego typu myślenie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością i wynika z nieznajomości realiów i mechanizmów biznesowych. Posiadanie własnej firmy nie jest jednoznaczne z dużymi i stałymi dochodami. Ktoś, kto zakłada firmę, żeby zarobić duże pieniądze może się szybko rozczarować i straci motywację.

 

2. Chcę więcej czasu spędzać z dziećmi/rodziną/partnerem/partnerką/itp.

 

Kolejne nieprawdziwe przekonanie, że mając własną firmę jest się panem własnego czasu. Tak nie jest. Pracując we własnej firmie należy włożyć w nią pieniądze, czas, wysiłek, energię. Nic samo nie przyjdzie. Nie rozwinie się firmy robiąc to przy okazji, a jeżeli chcemy to robić przy okazji, jako działalność dodatkowa, do wykonywanej pracy zarobkowej, do zajmowania się domem lub jako tak zwane hobby, to nie należy wiele oczekiwać. Nie można rozwinąć biznesu nie poświęcając mu czasu. Nie jest prawdą również, że za właściciela firmy pracują pracownicy. W pierwszych latach istnienia firmy czasu dla innych będzie mało, nie ma się co oszukiwać.

 

3. Nie chcę więcej pracować na kogoś

 

Jak ma się własną firmę to się pracuje na siebie a nie na kogoś? Nic bardziej mylnego. Pracuje się na swoich pracowników, pracuje się na klientów, na dostawców, na kontrahentów, na rodzinę, na urząd skarbowy i budżet państwa i wielu, wielu innych. Twoja praca i firma wpływają na wiele osób wokół. Przedsiębiorca ma niezliczone obowiązki i olbrzymią odpowiedzialność, codziennie musi się z nimi mierzyć i starać się sprostać oczekiwaniom swoim i otoczenia. Czy pocieszeniem jest to, że to jego firma? Niewielkim, w zasadzie jedynie w kategoriach ego. Obiektywnie nie ma większej różnicy, natomiast faktycznie ego można zaspokoić. I od razu zaznaczam, że akurat to może być pozytywem tego kontekstu. Przedsiębiorca powinien mieć mocne ego, żeby poradzić sobie w biznesie.

 

4. Bo się na tym znam

 

Na tym to znaczy na czym? Wiesz jak się produkuje guziki więc założysz fabrykę guzików? Pracowałeś w wielkiej agencji reklamowej może nawet na stanowisku menadżera? A może byłeś kreatywnym? Znasz się na tym jak się robi reklamy? I uważasz, że to wystarczy aby poprowadzić firmę? Będąc przedsiębiorcą należy znać się na wielu rzeczach nie do końca związanych bezpośrednio z zakresem działalności firmy. Należy mieć pewną wiedzę z zakresu prawa, rachunkowości, zarządzania finansami, marketingu, sprzedaży, HR, strategii, technologii itd., itd. Przykre, ale „bo się na tym znam” to za mało. Pracując w mniejszych lub większych firmach nawet na wyższych stanowiskach menadżerskich ma się z reguły wyselekcjonowaną wiedzę specjalistyczną w dość wąskim zakresie. Z reguły niewystarczającą w innych zakresach do prowadzenia małej firmy. Paradoksem tej sytuacji jest również to, że osoby w dużych firmach sprawujące wysokie stanowiska mogą mieć kłopot również z prowadzeniem start up’u. Poziom ogólności ich wiedzy może być nieadekwatny do sytuacji firmy. Takie osoby często w małych firmach chcą wprowadzać strategie, zarządzanie sprzedażą czy finansami na poziomie nieadekwatnym do sytuacji, czyli na niskim poziomie operacyjnym, a ten jest pierwszoplanowy w małej firmie. Należy się na tym znać co produkuje lub czym handluje firma, jednak „bo się na tym znam” to zdecydowanie za mało.

 

5. Mam dość pracy w korporacji

 

Bardzo częste marzenie pracowników korporacji. Kiedyś stąd odejdę, założę własną firmę i tyle mnie tu będziecie widzieli. Rozumiem taką motywację, natomiast osoby nią kierujące się powinny zrozumieć, że świat korporacji i świat małych przedsiębiorstw, czy start up’ów to dwie odległe galaktyki. Standaryzacja, proceduralność, powtarzalność, przewidywalność, profesjonalizm, jakość mają zupełnie inne znaczenia w świecie strat up’ów i małych przedsiębiorstw. To co najczęściej jest znienawidzone w korporacjach jest tym co daje ich pracownikom pewne poczucie bezpieczeństwa. Nie, nie, nie mam na myśli bezpieczeństwa jako pewności zatrudnienia. Mam na myśli pewność działań, usystematyzowanie, zaprojektowanie, zaplanowanie. Mam na myśli jasność reguł, zasad, instrukcje, zakresy odpowiedzialności. Wszystko to co czasami wydaje się wielkim złem korporacji daje ludziom poczucie bezpieczeństwa. Kiedy założysz własną firmę nie dostaniesz niczego. Ani instrukcji, ani planu, ani zakresu odpowiedzialności. Nie dostaniesz ścieżek kariery, systemu motywacyjnego, wytycznych, KPI’ów, targetów, zakresów, celów strategicznych. Nikt nie poklepie po plecach i nie wręczy nagrody za wyniki, nikt nie będzie motywował, ani nie da informacji zwrotnej. Nie złapie za rękę zanim włożysz ją do piekarnika. Wszystko to trzeba stworzyć od nowa w zakresie efektywnym dla firmy, w sposób dla niej najlepszy. Samemu szukać informacji zwrotnej i uczyć się na własnych błędach, niejednokrotnie bardzo boleśnie.

 

6. Bo innym się udaje.

 

A to już jest zupełna plaga. Nie wiem skąd pojawiło się przekonanie, że każdy może odnieść sukces w biznesie. Wszyscy wiedzą, że aby zostać modelką trzeba mieć odpowiednie wymiary ciała, żeby zostać aktorem należy mieć umiejętności, większe lub mniejsze, żeby zostać naukowcem należy się uczyć. A przedsiębiorcą? A przedsiębiorcą może zostać każdy! Proszę bardzo! Tylko czy na pewno? Temu się udało, tamtemu się udało. Super, pozytywne przykłady są motywujące, jednak może warto się przyjrzeć im bliżej. Co oni w sobie mieli albo czego nie mieli, że im się udało? Co zrobili, co poświęcili, jak działali, co potrafili. A może też warto przyjrzeć się ilu się nie udało? Prawda jest taka, że większości się nie udaje. 70% nowo założonych firm pada w ciągu pierwszych lat działalności. Zakładanie firmy na zasadzie „bo innym się udało” to bardzo słaba motywacja, która nigdzie właściciela nie doprowadzi.

 

7. Bo są na to pieniądze, dotacje, kredyty, finansowanie.

 

Jest dużo możliwości uzyskania dofinansowania z projektów unijnych czy regionalnych, z programów samorządowych, z banków, które oferują atrakcyjne warunki kredytowania. Jeżeli ktoś chce założyć firmę tylko po to aby „urwać” trochę tej kasy i przeczekać rok albo dwa, aż znajdzie się fajna robota to jest to po prostu nieuczciwe. Programy wspierania przedsiębiorczości mają wspierać przedsiębiorczość. Czyli firmy, które otrzymują finansowanie dostają je po to aby się rozwinąć, wzmocnić i działać kolejne lata, żeby „odpracować” to co otrzymały dostarczając lokalnej społeczności pewne wartości (między innymi zatrudniając ludzi), a samorządowi wpływy z podatków. Programy wspierania i rozwijania przedsiębiorczości są po to aby rozwijać firmy, a nie finansować czyjeś bezrobocie, czy komputer do domu. Przepraszam ale jest to bardzo słaby powód do zakładania firmy.

 

Motywacja przedsiębiorcy jest jedną z najważniejszych cech jego przedsiębiorstwa, jest jego fundamentem. Tylko dzięki właściwej motywacji może ono przetrwać i się rozwinąć. Od samego początku warto stawiać firmę na dobrych i mocnych fundamentach.

Pozdrawiam,

Kasia

  • Kasiu, a Ciebie co zmotywowało do założenie firmy?

    • Katarzyna Kołczewska

      Tych motywacji było wiele. Chciałam się usamodzielnić, mieć wpływ na to co robię, jak robię i na własną przyszłość. Chciałam robić coś wartościowego. Czułam się odpowiedzialna za ludzi, którzy ze mną pracowali. Poza tym lubię prowadzić i rozwijać firmę, daje mi to wielką satysfakcję.